No to pora na buty.

Rozpoczął się wiosna szkolny i może to i bardzo dobrze, ale z ubolewaniem stwierdzam że wraz z nim straszne wydatki. Na same książki wydałam już 360 zł a to jeszcze nie koniec, bo jak się okazuje pani wymyśliła jeszcze atlasy, zatem kolejne 30 czy 40 PLN będzie trzeba wydać. A przecież książki to nie wszystko, jak się okazało na lekcje wychowania fizycznego syn musi posiadać
trampki Vans. Nie ma możliwość być nic innego jedynie w chwili obecnej trampki, bo tak sobie wykombinował pan, który nadzoruje te zajęcia. I jak tu się nie denerwować, kiedy tylko, co chwilę trzeba wydawać kolejne wynagrodzenie. Aktualnie jeszcze to obuwie Vans a za chwilę okaże się coś jeszcze a do takiego jeszcze dojdą jakieś składki klasowe , a oprócz tego na komitet rodzicielski i tak poprzez całe 356 dni w roku należy non stop płacić zarobki. No cóż niby czesnego nie płacę, ale jednakże wydatki ciągle są. Muszę odjechać z synem i wyselekcjonować te obuwie Vans, ponieważ posiada lekcje wychowania fizycznego i pewnie od razu będą minusy za brak przygotowania. A to dopiero 1-wszy tydzień i jeszcze nie odbyły się wszystkie lekcje, więc jeszcze z pewnością kilka niespodzianek przed nami. Bo wszak każdy nauczyciel swój przedmiot uważa za najważniejszy dosłownie, jeżeli jest to wyłącznie plastyka.
Kwiecień 15, 2010 • Tags: , , • Posted in: Sport

Comments are closed for this entry.